Moja walka z trądzikiem "ATREDERM"
Witajcie
Długo nic nie pisałam bo musiałam doprowadzić moją twarz do porządku a to trochę trwało, ale warto było bo skutki mojej walki z trądzikiem są świetne i zaraz się dowiecie jak ta moja wielka walka wyglądała. Kilka miesięcy temu byłam w ciąży i moja cera wyglądała bardzo dobrze wszystko znikło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, myślałam że już tak zostanie ale po urodzeniu dziecka czar prysł i znowu zaczęłam się borykać z wypryskami.
Walkę podjęłam z ATREDERMEM. Jest to lek wydawany na receptę i naprawdę trzeba z nim ostrożnie postępować. Leku nie można stosować w ciąży może uszkodzić płód.
ATREDERM jest to płyn do stosowania na skórę, występuję w dwóch wersjach 0,025 i 0,05. Wersja słabsza do twarzy, zaś mocniejsza stosowana jest do ciała. Substancją aktywną jest tretinoina- retinoid, preparat hamuje rogowacenie naskórka, działa silnie złuszczająco na zrogowaciały naskórek i zapobiega powstawaniu zaskórników. Działa też przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, radzi sobie znakomicie ze wszystkimi przyczynami trądziku.
Jakieś trzy lata temu miałam z nim do czynienia ale jak to ja, chciałam uzyskać efekt natychmiast, a po drugie pracowałam i przeszkadzało mi ciągłe łuszczenie się skóry, które ciężko było zakryć makijażem. Teraz ostro się zawzięłam i moja walka trwała ok trzech miesięcy i mogę śmiało powiedzieć, że wyglądam o niebo lepiej, a nawet o dwa :-). Jak pisałam powyżej z ATREDERMEM miałam już wcześniej do czynienia ale teraz stwierdzam, że użyłam go z głową i naprawdę mi pomógł. Nie ma co się zniechęcać po kilku użyciach i odstawić go na półkę trzeba go używać minimum miesiąc, a wtedy zadziała - przynajmniej mi pomógł. Już nie chce wspominać ilu dermatologów odwiedziłam i ile antybiotyków zażyłam, różne kremy, żele, a pomogła jedna malutka buteleczka tego cudu.
Nie wolno się zrażać również jeśli zacznie nam wyskakiwać więcej wyprysków, lek działa i wypycha wszystko na zewnątrz to dobry znak. I broń Boże nie wyciskać!!!
Więc tak zanim zaczniecie używać ATREDERMU musicie zaopatrzyć się w delikatne mleczko lub żel oraz krem czy maść silnie natłuszczającą no i krem z filtrem na dzień. Bo trzeba codziennie mocno nawilżać twarz i chronić ją przed promieniami słonecznymi. Osobiście używałam i mogę polecić maść ALANTAN do stosowania w domu, bo po tej maści bardzo twarz się świeci, ale jest delikatna i skuteczna, nie szczypie jak niektóre kremy, które próbowałam nałożyć.
Przejdę teraz do sposobu i częstotliwości nakładania ATREDERM
Na początku oczyściłam twarz żelem, nałożyłam tonik odczekałam jakieś 20 min, następnie na całą twarz omijając okolice oczu pipetą nakładałam kropelki ATREDERMU i rozcierałam palcem. Wystarczy naprawdę bardzo niewiele preparatu, jest on bardzo silny. Nakładałam go koło godziny 18:00 żeby się wchłonął i żeby przed snem jeszcze natłuścić skórę. Jeśli na drugi dzień nic nie zauważycie radzę poczekać jeszcze dzień dwa, na każdego lek może działać inaczej. Ja mam odporną skórę i u mnie zaczerwienienie pojawiło się na trzeci dzień.
Po nałożeniu ATRE skóra była napięta, bardzo fajna w dotyku. Po trzech dniach zaczęła się łuszczyć, skóra była zaczerwieniona , podrażniona lek zaczął działać i generować nową skórę. Lek stosowałam przez ok. dwa tygodnie co trzy dni.
Po tym czasie zaczęłam stosować co dwa dni i tak w kółko: ATREDERM - nawilżanie i peeling, który wykonywałam przynajmniej dwa razy w tygodniu, można też delikatnie zwilżyć ręcznik i okrężnymi ruchami masować.
Po miesiącu skóra się przyzwyczaiła i mogłam go stosować codziennie, jak widziałam różnice to miałam ochotę go nakładać dwa razy dziennie, ale opamiętałam się żeby nie zrobić sobie krzywdy. Skóra nabrała równego kolorytu, odmłodniała stała się jędrniejsza no i bez wyprysków.
Po skończeniu kuracji trzeba używać delikatniejszych kosmetyków najlepiej do cery suchej. Należy pamiętać aby dalej mocno nawilżać skórę ponieważ stała się wysuszona, a po kontakcie z wodą bardzo napięta. Osobiście stosowałam kosmetyki przeznaczone dla dzieci i dla mnie były najlepsze.
Podsumowując po stosowaniu ATREDERMU nie mam tyle wyprysków, skóra jest gładsza poprawił się koloryt. Moich bardzo głębokich blizn nie zlikwidował ale cudów też nie oczekiwałam, zobaczymy na jak długo utrzyma się efekt. Lek można dostać w aptece przypominam , że jest na receptę (oficjalnie), a koszt buteleczki to ok 30 zł. za 60 ml. Wystarcza na długo z tym, że po otwarciu należy go zużyć w ciągu miesiąca, ale z praktyki wiem jeśli dobrze zakręcimy i wstawimy do lodówki to możemy go użyć ponownie.
Pozdrawiam i życzę owocnej walki z trądzikiem jeśli go macie.
Długo nic nie pisałam bo musiałam doprowadzić moją twarz do porządku a to trochę trwało, ale warto było bo skutki mojej walki z trądzikiem są świetne i zaraz się dowiecie jak ta moja wielka walka wyglądała. Kilka miesięcy temu byłam w ciąży i moja cera wyglądała bardzo dobrze wszystko znikło jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, myślałam że już tak zostanie ale po urodzeniu dziecka czar prysł i znowu zaczęłam się borykać z wypryskami.
Walkę podjęłam z ATREDERMEM. Jest to lek wydawany na receptę i naprawdę trzeba z nim ostrożnie postępować. Leku nie można stosować w ciąży może uszkodzić płód.
ATREDERM jest to płyn do stosowania na skórę, występuję w dwóch wersjach 0,025 i 0,05. Wersja słabsza do twarzy, zaś mocniejsza stosowana jest do ciała. Substancją aktywną jest tretinoina- retinoid, preparat hamuje rogowacenie naskórka, działa silnie złuszczająco na zrogowaciały naskórek i zapobiega powstawaniu zaskórników. Działa też przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, radzi sobie znakomicie ze wszystkimi przyczynami trądziku.
Jakieś trzy lata temu miałam z nim do czynienia ale jak to ja, chciałam uzyskać efekt natychmiast, a po drugie pracowałam i przeszkadzało mi ciągłe łuszczenie się skóry, które ciężko było zakryć makijażem. Teraz ostro się zawzięłam i moja walka trwała ok trzech miesięcy i mogę śmiało powiedzieć, że wyglądam o niebo lepiej, a nawet o dwa :-). Jak pisałam powyżej z ATREDERMEM miałam już wcześniej do czynienia ale teraz stwierdzam, że użyłam go z głową i naprawdę mi pomógł. Nie ma co się zniechęcać po kilku użyciach i odstawić go na półkę trzeba go używać minimum miesiąc, a wtedy zadziała - przynajmniej mi pomógł. Już nie chce wspominać ilu dermatologów odwiedziłam i ile antybiotyków zażyłam, różne kremy, żele, a pomogła jedna malutka buteleczka tego cudu.
Nie wolno się zrażać również jeśli zacznie nam wyskakiwać więcej wyprysków, lek działa i wypycha wszystko na zewnątrz to dobry znak. I broń Boże nie wyciskać!!!
Więc tak zanim zaczniecie używać ATREDERMU musicie zaopatrzyć się w delikatne mleczko lub żel oraz krem czy maść silnie natłuszczającą no i krem z filtrem na dzień. Bo trzeba codziennie mocno nawilżać twarz i chronić ją przed promieniami słonecznymi. Osobiście używałam i mogę polecić maść ALANTAN do stosowania w domu, bo po tej maści bardzo twarz się świeci, ale jest delikatna i skuteczna, nie szczypie jak niektóre kremy, które próbowałam nałożyć.
Przejdę teraz do sposobu i częstotliwości nakładania ATREDERM
Na początku oczyściłam twarz żelem, nałożyłam tonik odczekałam jakieś 20 min, następnie na całą twarz omijając okolice oczu pipetą nakładałam kropelki ATREDERMU i rozcierałam palcem. Wystarczy naprawdę bardzo niewiele preparatu, jest on bardzo silny. Nakładałam go koło godziny 18:00 żeby się wchłonął i żeby przed snem jeszcze natłuścić skórę. Jeśli na drugi dzień nic nie zauważycie radzę poczekać jeszcze dzień dwa, na każdego lek może działać inaczej. Ja mam odporną skórę i u mnie zaczerwienienie pojawiło się na trzeci dzień.
Po nałożeniu ATRE skóra była napięta, bardzo fajna w dotyku. Po trzech dniach zaczęła się łuszczyć, skóra była zaczerwieniona , podrażniona lek zaczął działać i generować nową skórę. Lek stosowałam przez ok. dwa tygodnie co trzy dni.
Po tym czasie zaczęłam stosować co dwa dni i tak w kółko: ATREDERM - nawilżanie i peeling, który wykonywałam przynajmniej dwa razy w tygodniu, można też delikatnie zwilżyć ręcznik i okrężnymi ruchami masować.
Po miesiącu skóra się przyzwyczaiła i mogłam go stosować codziennie, jak widziałam różnice to miałam ochotę go nakładać dwa razy dziennie, ale opamiętałam się żeby nie zrobić sobie krzywdy. Skóra nabrała równego kolorytu, odmłodniała stała się jędrniejsza no i bez wyprysków.
Po skończeniu kuracji trzeba używać delikatniejszych kosmetyków najlepiej do cery suchej. Należy pamiętać aby dalej mocno nawilżać skórę ponieważ stała się wysuszona, a po kontakcie z wodą bardzo napięta. Osobiście stosowałam kosmetyki przeznaczone dla dzieci i dla mnie były najlepsze.
Podsumowując po stosowaniu ATREDERMU nie mam tyle wyprysków, skóra jest gładsza poprawił się koloryt. Moich bardzo głębokich blizn nie zlikwidował ale cudów też nie oczekiwałam, zobaczymy na jak długo utrzyma się efekt. Lek można dostać w aptece przypominam , że jest na receptę (oficjalnie), a koszt buteleczki to ok 30 zł. za 60 ml. Wystarcza na długo z tym, że po otwarciu należy go zużyć w ciągu miesiąca, ale z praktyki wiem jeśli dobrze zakręcimy i wstawimy do lodówki to możemy go użyć ponownie.
Pozdrawiam i życzę owocnej walki z trądzikiem jeśli go macie.

różnica jest diametralna moja piękniocho !
OdpowiedzUsuńno efekt jest powalający Królewno / Grazia
OdpowiedzUsuń