Moje kosmetyki do pielęgnacji twarzy
Hej
Dzisiaj chciałam Wam trochę napisać o mojej codziennej pielęgnacji twarzy .Kilka lat borykałam się z moją cerą bo była tłusta i zawsze pojawiały się te niechciane wypryski. A ja robiłam zawsze to czego robić nie powinnam pod żadnym pozorem WYCISKANIE! Wyciskałam jak tylko coś zauważyłam na mojej twarzy.
Używałam wielu kremów, toników, żeli tych tańszych i droższych i mogę stwierdzić jedno, te tańsze wcale nie są gorsze, a te droższe nie szkodziły, ale też nie pomagały m.in.:Vichy, Avene ,Bioderma, Iwostin, chociaż z Iwostinu używam korektora już 3 lata i bardzo go lubię.
Po kilku latach testowania na sobie stwierdziłam, że kosmetyki z Under Twenty, Ziaja i Soraya są dla mnie najlepsze co mnie cieszy bo nie są drogie, a nawet bardzo tanie. Kosmetyki z czasem się zmieniały jak i moja skóra, najpierw była ona tłusta, teraz mam mieszaną, więc niektóre musiałam odstawić albo dołożyć inne. Kosmetyki, które obecnie stosuje to:
To miały być kosmetyki do twarzy ale jak widzicie jest tam też balsam antycellulitowy, kupiłam go jakieś dwa miesiące temu, bo po porodzie zostało mi kilka niechcianych kilogramów i zbędnego tłuszczyku. Zdążyłam go już przetestować i kilka słów o nim napisze.No i krem do rąk z Ziaja od razu mogę powiedzieć, że się sprawdził w 100% .
Może na początek zacznę od żelu bo w sumie od niego zaczynam moją poranną i wieczorną pielęgnację twarzy. Mam dwa ulubieńce jeden to Care&Contol z Soraya i Anti Acne z Under Twenty, obydwa są do cery trądzikowej zmieniam je czasami , żeby skóra się nie przyzwyczaiła do jednego. I powiem Wam, że u mnie sprawdzają się bardzo dobrze. Kiedyś miałam Vichy z tej zielonej serii nie pamiętam dokładnie jak się nazwał ale te wcale nie są gorsze. Oczywiście wiadomo, że każdy z nas ma inną cerę i każdemu co innego pasuje, nie mniej jednak u mnie się sprawdzają. Nie mam zdjęcia żelu Anti Acne z Under Twenty ponieważ zostawiłam u teściów.
Żel Care&Contol z Soraya
Wydaje mi się że oby dwa żele w działaniu są podobne do siebie.
Po użyciu żeli stosuje tonik , aby przywrócić odpowiednie ph skóry. Obecnie używam dwóch z Ziaji , z aloesem lub z ogórkiem. Skóra po nim jest zmatowiona, lekko ściągnięta więc wydaje mi się że dla skóry suchej będzie za mocny, ale zawsze można sprawdzić na sobie gdyż kosztuje ok 6 zł więc nie majątek.
Kolejnym etapem mojej pielęgnacji jest krem do twarzy. Obecnie używam ten z Ziaji tzw. "krem na dzień krem na noc". Stosuję go w ziemie ponieważ nie ma filtrów ochronnych, na noc i na dzień.
Krem ten:
Kolejna pozycją jest znów krem z Ziaji, tym razem do skory wrażliwej.
Jeszcze stosuję krem z Soraya przeciwzmarszczkowy z olejem szafranowym. Moim zdaniem w tym wieku już trzeba zacząć zapobiegać powstawaniu zmarszczek więc tak zapobiegawczo czasem na noc się nim posmaruję.
Co do niego mam mieszane uczucia, jak to mówią szału nie ma, pisze przeciwzmarszczkowy więc na psychikę działa.
A teraz czas na maseczki. Osobiście przypadły mi do gusty te z Avonu szczególnie z morza martwego i kwiat lotosu. Ta czarna z kawioru nie jest może moja ulubioną ponieważ osobiście nie lubię masek do ściągania, wolę te do zmywania.
Jest jeszcze jedna maseczka z Lerosett do zadań specjalnych. Ta bardzo mocno oczyszcza i wysusza , więc jak tylko mam więcej wyprysków to zaraz ją nakładam.Porównując cenowo do tych z Avonu do tanich nie należy , gdyż z Avonu w promocji można je kupić za 10 zł, natomiast tą z Lerosett dostaniemy za 60 zł, ale naprawdę warto. Bardzo dobrze oczyszcza! Czasem stosuje ją na same wypryski ponieważ mocno wysusza. Jeśli ktoś ma cerę trądzikową to naprawdę polecam.
Na koniec kilka słów o nowym produkcie z Soraya czyli balsamie do ciała antycellulitowym.
Jeśli chodzi o działanie na cellulit to już na samym początku mogę Wam powiedzieć, że nie działa, ale fajnie wygładza i nawilża skórę i szybko się wchłania więc to co lubię. Jednak cudów nie zdziałał,a w pewnym stopniu tego oczekiwałam od produktu na, którym pisze "zwalcza cellulit"
To by było na tyle. A czy wy macie jakieś sprawdzone kosmetyki na trądzik lub cellulit? Jeśli tak to podzielcie się wiadomościami chętnie skorzystam :)
Dzisiaj chciałam Wam trochę napisać o mojej codziennej pielęgnacji twarzy .Kilka lat borykałam się z moją cerą bo była tłusta i zawsze pojawiały się te niechciane wypryski. A ja robiłam zawsze to czego robić nie powinnam pod żadnym pozorem WYCISKANIE! Wyciskałam jak tylko coś zauważyłam na mojej twarzy.
Używałam wielu kremów, toników, żeli tych tańszych i droższych i mogę stwierdzić jedno, te tańsze wcale nie są gorsze, a te droższe nie szkodziły, ale też nie pomagały m.in.:Vichy, Avene ,Bioderma, Iwostin, chociaż z Iwostinu używam korektora już 3 lata i bardzo go lubię.
Po kilku latach testowania na sobie stwierdziłam, że kosmetyki z Under Twenty, Ziaja i Soraya są dla mnie najlepsze co mnie cieszy bo nie są drogie, a nawet bardzo tanie. Kosmetyki z czasem się zmieniały jak i moja skóra, najpierw była ona tłusta, teraz mam mieszaną, więc niektóre musiałam odstawić albo dołożyć inne. Kosmetyki, które obecnie stosuje to:
To miały być kosmetyki do twarzy ale jak widzicie jest tam też balsam antycellulitowy, kupiłam go jakieś dwa miesiące temu, bo po porodzie zostało mi kilka niechcianych kilogramów i zbędnego tłuszczyku. Zdążyłam go już przetestować i kilka słów o nim napisze.No i krem do rąk z Ziaja od razu mogę powiedzieć, że się sprawdził w 100% .
Może na początek zacznę od żelu bo w sumie od niego zaczynam moją poranną i wieczorną pielęgnację twarzy. Mam dwa ulubieńce jeden to Care&Contol z Soraya i Anti Acne z Under Twenty, obydwa są do cery trądzikowej zmieniam je czasami , żeby skóra się nie przyzwyczaiła do jednego. I powiem Wam, że u mnie sprawdzają się bardzo dobrze. Kiedyś miałam Vichy z tej zielonej serii nie pamiętam dokładnie jak się nazwał ale te wcale nie są gorsze. Oczywiście wiadomo, że każdy z nas ma inną cerę i każdemu co innego pasuje, nie mniej jednak u mnie się sprawdzają. Nie mam zdjęcia żelu Anti Acne z Under Twenty ponieważ zostawiłam u teściów.
Żel Care&Contol z Soraya
Wydaje mi się że oby dwa żele w działaniu są podobne do siebie.
- dobrze oczyszczają skórę, dokładnie zmywają makijaż
- zapach kosmetyków nie przeszkadza
- żele ładnie zmniejszają wydzielanie sebum i nie świeci się tak człowiek
- konsystencja gęsta, ale trzeba uważać bo lubi się ześlizgiwać i ląduje na umywalce.
- tonik nie wzmaga łojotoku
- skóra po nim jest zmatowiona
- odświeża
- nie podrażnia
- niedrogi ok 6 zł
Kolejnym etapem mojej pielęgnacji jest krem do twarzy. Obecnie używam ten z Ziaji tzw. "krem na dzień krem na noc". Stosuję go w ziemie ponieważ nie ma filtrów ochronnych, na noc i na dzień.
Krem ten:
- naprawdę mocno nawilża, już po trzech użyciach czuć różnicę
- dobrze się wchłania niezbyt szybko, 5 min trzeba poczekać
- faktycznie nadaje się i na dzień, i na noc;
- gęsta konsystencja
- jest tani ok 10 zł, a przy tym duży;
- wydajny;
- zapach to kwestia gustu, mnie nie drażni jest praktycznie niewyczuwalny;
Kolejna pozycją jest znów krem z Ziaji, tym razem do skory wrażliwej.
- dobrze się wchłania , ale zostawia tłustą maź
- nawilża
- idealny pod makijaż jak używam fluidu z Revlonu , który wysusza mi skórę
- nie podrażnia skóry
- konsystencja dosyć ciężka
- SPF 20
- nie zatyka porów
- niska cena ok 9 zł
Jeszcze stosuję krem z Soraya przeciwzmarszczkowy z olejem szafranowym. Moim zdaniem w tym wieku już trzeba zacząć zapobiegać powstawaniu zmarszczek więc tak zapobiegawczo czasem na noc się nim posmaruję.
Co do niego mam mieszane uczucia, jak to mówią szału nie ma, pisze przeciwzmarszczkowy więc na psychikę działa.
A teraz czas na maseczki. Osobiście przypadły mi do gusty te z Avonu szczególnie z morza martwego i kwiat lotosu. Ta czarna z kawioru nie jest może moja ulubioną ponieważ osobiście nie lubię masek do ściągania, wolę te do zmywania.
- wydajne jak dla mnie
- przyjemnie się rozprowadzają
- skóra jest oczyszczona
- wysuszają niedoskonałości.
- cena ok 10-15 zł
Jest jeszcze jedna maseczka z Lerosett do zadań specjalnych. Ta bardzo mocno oczyszcza i wysusza , więc jak tylko mam więcej wyprysków to zaraz ją nakładam.Porównując cenowo do tych z Avonu do tanich nie należy , gdyż z Avonu w promocji można je kupić za 10 zł, natomiast tą z Lerosett dostaniemy za 60 zł, ale naprawdę warto. Bardzo dobrze oczyszcza! Czasem stosuje ją na same wypryski ponieważ mocno wysusza. Jeśli ktoś ma cerę trądzikową to naprawdę polecam.
- skład (100% naturalny)
- wydajność,
- doskonale oczyszcza, łagodzi stany zapalne
- matuje
- jest łatwa w nakładaniu i zmywaniu
- niedrażniący zapach
- cena ok 60 zł
Na koniec kilka słów o nowym produkcie z Soraya czyli balsamie do ciała antycellulitowym.
Jeśli chodzi o działanie na cellulit to już na samym początku mogę Wam powiedzieć, że nie działa, ale fajnie wygładza i nawilża skórę i szybko się wchłania więc to co lubię. Jednak cudów nie zdziałał,a w pewnym stopniu tego oczekiwałam od produktu na, którym pisze "zwalcza cellulit"
- świetnie nawilża
- wygładza skórę
- uelastycznia skórę
- mam wrażenie że lekko ujędrnia
- szybko się wchłania
- jest wydajny
- na cellulit nie działa
- cena ok 20 zł
To by było na tyle. A czy wy macie jakieś sprawdzone kosmetyki na trądzik lub cellulit? Jeśli tak to podzielcie się wiadomościami chętnie skorzystam :)

Komentarze
Prześlij komentarz